tel./fax: 17 2219 344
email: spkielnarowa@gmail.com

NIP 813 26 43 503
Regon 001131780


Do wakacji
Skuteczna nauka słówek
Zostań mistrzem
Tu kliknij aby przejść do platformy
GRY EDUKACYJNE "PISUPISU" Tu kliknij aby przejść do strony

Gazetka

Jak pogodzić pasję z nauką?

Każdy z nas ma jakieś pasje, zainteresowania. Jak je jednak pogodzić z nauką w szkole?


W dzieciństwie  tata zaszczepił we mnie miłość do muzyki. Od siedmiu lat uczęszczam do szkoły muzycznej i uczę się grać na skrzypcach. Parę lat temu było to ogromne poświęcenie, ponieważ na rzecz lekcji w szkole muzycznej często opuszczałam dyskoteki, wieczory filmowe, czy pikniki w szkole podstawowej. Teraz jednak czerpię z tego przyjemność i nie jestem w stanie wyobrazić sobie ostatnich siedmiu lat bez tego co robię teraz. Każdy mój dzień opiera się na przygotowaniu i dotarciu na lekcje w szkole podstawowej, skończeniu ich i udaniu się na przystanek, dojeździe do Rzeszowa, szybkim obiedzie na mieście, rozpoczęciu lekcji w „muzyku” (szkoła muzyczna) około godziny szesnastej i zakończeniu ich w okolicach godziny dziewiętnastej. Gdy już jestem w domu zbieram ostatnie resztki sił i odrabiam lekcje, nie zawsze tak efektywnie, jak liczą na to nauczyciele. Pomiędzy moimi obowiązkami próbuję też znaleźć czas dla znajomych co niekiedy jest sporym wyzwaniem, ponieważ nie potrafię zorganizować sobie czasu, a teraz ta zdolność bardzo by mi się przydała, zwłaszcza gdy na karku egzaminy ósmoklasity.
Uważam więc, że zajęcia dodatkowe są dużym  wyrzeczeniem wobec wolnego czasu, jednak poświęcenie się czemuś co się lubi robić w przyszłości zaowocuje sukcesem.

Sonia Kozdrańska kl. VIII

Psia miłość jest wieczna – „Był sobie pies 2”

Ostatnio poszłam z klasą do kina na film pt. ,, Był sobie pies 2 „. Teraz zamierzam nakłonić was do oglądnięcia go.

   ,,Był sobie pies 2 ” jest  filmem studia Reliance Entertainment. Ta niezwykła komedia familijna opowiada o psie – Bailey, który wraca nieustannie do życia, oczywiście za każdym razem wyglądając inaczej. W tej części dzielny psiak ma za zadanie dopilnować, aby wnuczce swojego pana – CJ, nie stało się nic złego. Niestety utrudnia mu to jej matka, która najpierw wyjeżdża z nią do miasta, opuszczając rodzinną farmę a następnie wielokrotne próbuje pozbyć się go. Na szczęście Bailey znakomicie wywiązał się ze swojego zadania i wszystko się dobrze skończyło.
   W tym filmie na uwagę zasługuje rewelacyjna reżyseria, za które możemy podziękować Gail Mancuso. Trzeba jednak przyznać, że zdjęcia i muzyka – wykonane przez Rogier’a Shoffers’a oraz Mark’a Isham’a, były równie przepiękne. Film jest bardzo wzruszający i piękny więc mam nadzieje, że poruszy wasze serca.
                                                                                                                                                                                                                            Natasza Załoga kl.6

MAŁY KSIĄŻĘ ZAPOMNIAŁ O SWOJEJ RÓŻY?

Czy możliwe jest to, że Mały Książę zapomniał o swojej róży? Czy mógł on dorosnąć i stać się taki, jak inni dorośli? Czy Mały Książę zapomniał kim tak naprawdę jest?

Ostatnio miałam okazję obejrzeć film animowany na podstawie książki pt. „Mały Książę” napisanej przez Antoine de Saint-Exupery’ego. Został nakręcony w 2015 roku, a jego reżyserem jest Dariusz Błażejewski.

Film jest bardziej współczesną wersją oryginalnej historii. Opowiada o dziewczynce, której matka za wszelką cenę wysłać córkę do świetnej szkoły. Gdy dziewczynce nie udaje się tam dostać, postanawiają się przeprowadzić. Ich sąsiadem zostaje… pilot. Od wielu lat próbuje naprawić samolot, aby odnaleźć Małego Księcia.  Wśród sąsiadów posiada opinię dziwaka. Dziewczynka zaprzyjaźnia się z nim, lecz jej matka zabrania spotykania się im. Dziewczynka postanawia odnaleźć Małego Księcia. Znajduje go na planecie zamieszkanej tylko przez dorosłych. Chłopiec dorósł i zamienił się w jednego z tych dorosłych, dla których najbardziej liczy się tylko praca. Jednak pod wpływem pewnych wydarzeń postanawia on wrócić na swoją planetę. Okazuje się, że zarosły ją baobaby, a jego róża uschła. Jednak Książę widzi ją pod postacią wschodu słońca.

Produkcja porusza bardzo aktualne dzisiaj i ważne tematy. Ukazuje człowieka, dla którego ważna jest tylko praca i nowe awanse. Zapomniał o tym, co kiedyś było dla niego najważniejsze, zawsze stało na pierwszym miejscu. Zapomniał o niegdyś najistotniejszym dla niego stworzeniu, o jego oswojonej róży, Jednak w głębi serca jego miłość do niej przetrwała i po latach Mały Książę postanowił powrócić do swojego niepowtarzalnego kwiatu. Po mimo, że on zwiędnął, na zawsze zapisał się w jego sercu, Ta sytuacja uczy nas, że czasami musimy się zatrzymać i spędzić czas z osobami, które kochamy.

Film pokazuje nam, że przyjaźń w życiu jest bardzo ważna. Nie wolno z niej zrezygnować pomimo przeszkód. Daje nam dużo szczęścia i radości. Bardzo często to właśnie z przyjaciółmi mamy najlepsze przygody. W ich towarzystwie czujemy się dobrze i swobodnie. Wspierają nas w ciężkich chwilach i podnoszą na duchu. To oni są od tego, aby powiedzieć nam prawdę, nawet jeśli jest ona dla nas bolesna. I chociaż w życiu czasem przychodzą chwilę, w których na zawsze musimy się rozstać z przyjaciółmi, to ten film uczy nas tego, że prawdziwych przyjaciół nigdy nie zapomnimy i zawsze będziemy o nich pamiętać.

Pomimo, że jest to film animowany, bardzo mi się spodobał. Wzruszył mnie, a momentami także rozbawił. Uważam, że jeśli ktoś lubi „Małego Księcia” to ten film także mu się spodoba.

Karolina Kalita kl. VIII

,,FlyWall” – świat sprawności i zabawy

Ostatnio miałam okazję pojechać na wycieczkę do „FlyWallu” zorganizowaną przez szkołę. Odbyła się ona 3 grudnia. Pojechaliśmy tam w ramach Mikołajek razem z 4 i 8 klasą. Naszymi opiekunami byli: Wacław Warda,Gabriela Warda oraz Mariusz Ziemiański.

O godzinie 11:40 była zbiórka w szatni, a o 11:45 wyruszyliśmy w drogę autobusem szkolnym. Gdy dojechaliśmy na miejsce była już

12:00. Starając się nie marnować czasu  szybko wyskoczyliśmy z autobusu i pobiegliśmy w miejsce dawnego „FlyParku”. Opiekunowie zadbali o to, aby  tak liczna grupa, miała odpowiednio przestrzeni, dlatego cały „FlyWall” był wyłącznie dla nas. To była jedna z rzeczy, która mi się spodobała, ponieważ opiekunowie chcieli, abyśmy się dobrze bawili, a nie marnowali czas na stanie w kolejkach.

Młodsze dzieci poszły na specjalny kurs  z instruktorem, natomiast starsi poszli od razu na wyższe ścianki wspinaczkowe. Każda trasa jest oznaczona kolorami, cyframi oraz literami. Widząc jak inni stawiają pierwsze kroki ku szczytowi postanowiłam i ja spróbować wspiąć się na wyższy level. Gdy byłam już wysoko zdałam sobie sprawę, że 11,5 metra  to nie jest tak nisko jak mi się wydawało, ale mimo tego poradziłam sobie. Kiedy zobaczyłam, że jednak potrafię  się wspinać, szłam na coraz trudniejsze trasy. Około godziny 14:00 zaczęliśmy się zbierać do wyjścia i o 14:25 byliśmy z powrotem w szkole.

Bardzo się cieszę, że mogłam pojechać na tą wycieczkę, gdyż uświadomiłam sobie, że wspinanie wspomaga  kondycję, może pomóc pokonać nam lęk wysokości a zarazem jest świetną i bezpieczną zabawą. Jest to wspaniała alternatywa na spędzenie aktywnie czasu w zimowe wolne dni, których jest sporo przed nami.

Weronika Maciej kl. VI

Tak blisko a tak daleko „3 kroki od siebie”

Ostatnio miałam okazję obejrzeć chwytający za serce film w reżyserii Justina Baldoniego pt. ,,3 kroki od siebie”. Jest to piękna i smutna opowieść o nieszczęśliwej miłości. Główni bohaterowie: Stella (Haley lu Richardson) i Will (Cole Sprouse) chorowali na *mukowiscydozę. Pomimo tego, że nie mogli się do siebie zbliżać i musieli trzymać się minimalnie 3 kroki od siebie (jak mówi tytuł) oraz zakładać specjalne maski, zakochali się w sobie, lecz nie mogli nic z tym zrobić. Słowa ,, kocham cię” nie brzmiały tak samo, jeśli mówisz to do osoby, która siedzi na drugim końcu korytarza. To był dotychczasowy sposób porozumiewania się Stelli i Willa.
Oprócz codziennych badań, zakładaniu masek i innych nieprzyjemnych rzeczy, musieli pamiętać o dużych ilościach leków, których Will początkowo nie chciał zażywać. Uważał, że to nie ma sensu, bo prędzej czy później umrze. Nagle w jego życiu pojawiła się wyjątkowa dziewczyna (Stella), dla której był gotów zrobić wszystko (o czym przekonacie się później), dlatego też podał się badaniom i zaczął leczenie. Stella od lat leczyła się na tą chorobę wierząc, że pewnego dnia dostanie nowe płuca i będzie mogła normalnie oddychać i funkcjonować. W szpitalu przebywał przyjaciel z dzieciństwa Poe, który również zmagał się z ciężką chorobą. Nastolatkowie spędzali ze sobą bardzo dużo czasu, oczywiście większość na telefonicznych rozmowach.
Po pewnym czasie Stella i Will stwierdzili, że nie mogą już wytrzymać w związku ”na odległość” i chcą swoje uczucia okazywać jak każdy inny człowiek. Postanowili, że będą ze sobą spędzać więcej czasu i „skoro choroba ukradła im tak wiele, to i oni coś sobie ukradną – 1 krok” chodziło o to, że będą trzymać się 1 krok bliżej siebie, niezależnie od zaleceń. Nagle, po romantycznym wieczorze z Willem, w szpitalu przy sali Poe zrobił się ruch, coś się stało przyjacielowi Stelli. Gdy pobiegła tam chłopak leżał nieżywy na ziemi. Ten widok tak bardzo ją przeraził, że załamana zamknęła się w pokoju płacząc. Nawet Willowi nie udało się jej pocieszyć. Pomyślał, że gdy ją dotknie poczuje się lepiej – ona za to odsunęła gwałtownie jego rękę i ze łzami w oczach wykrzyknęła: „Co ty robisz?!” – chciała w ten sposób dać do zrozumienia, że nie chce, żeby jej życie skończyło się w tak samo krótkim czasie jak życie Poe. Tak bardzo bała się, że umrze i dlatego „cały czas żyła dla terapii, zamiast stosować terapię, żeby mogła żyć”. Po chwili uspokojenia poszła do Willa i zaproponowała ucieczkę ze szpitala, a zarazem przerwanie badań. Chciała chociaż jeden dzień spędzić z Willem bez zasad i odległości. Chcieli żyć jak inni, póki jeszcze ich płuca funkcjonują. Poszli na zamarznięte jezioro. Następnie, żeby odpocząć, weszli na most nad jeziorem. Usiedli na skraju i podziwiali światła, jakich nigdy dotąd nie widzieli. Nagle zdarzyło się coś okropnego… Will śmiejąc się odwrócił się i zobaczył, że Stelli nie ma obok niego. Zaczął ją wołać, krzyczeć, ale nic! Stella zniknęła. Zapadła cisza. Will Szybko zbiegł z mostu i zobaczył, że lód na jeziorze był pokruszony, a pod nim topiła się Stella! Próbował ją wyciągnąć. Na początku było ciężko, ale nie poddawał się. W końcu dziewczyna leżała już na tafli lodowej, lecz nie oddychała. Chłopak ze łzami w oczach i poczuciem winy, że jej nie pilnował, próbował ją ratować sttrzy krokiosując sztuczne oddychanie. Wiedział, że to może być niebezpieczne dla jego zdrowia, ale życie Stelli było dla niego ważniejsze niż własne. Zastosowanie sztucznego oddychania metodą usta-usta dla osoby z mukowiscydozą to najłatwiejszy sposób na przedostanie się bakterii, które stanowią ogromne zagrożenia dla ich życia. Gdy Will zobaczył, że to nic nie pomaga, że Stella nadal nie reaguje – położył się obok niej wziął głęboki oddech i był gotów zakończyć również swoje życie z miłości do niej. Chciał, żeby przeszli przez to razem, ponieważ pamiętał jak Stella opowiadała mu, że ciągle myśli o swoim ostatnim oddechu. Jak on będzie wyglądał i co będzie z nią dalej… Will nie chciał, żeby była sama i nie mógł znieść tej myśli, że przez resztę życia walki z chorobą, będzie musiał być sam. Nagle Stella odzyskała przytomność! Ale co z Willem?! Myślał, że Stella nie żyje, więc położył się obok niej, a po chwili nie dawał znaku życia. Co będzie dalej? Czy Will przeżyje?
Ta właśnie chwila zapadła mi najbardziej w pamięć. Cały czas mam ten obraz przed oczami – topiącą się Stellę i przerażonego Willa. Nie mogłam oderwać oczu od ekranu, nie byłam w stanie zrozumieć co czuje chłopak. Jeśli jesteście ciekawi co stało się z Willem, to gorąco polecam obejrzeć film. Moim zdaniem reżyser nie mógł wybrać lepszych aktorów. Nikt nie zagrałby tego tak samo jak oni. Film bardzo mi się spodobał i jeśli miałabym okazję, to obejrzałabym go chętnie jeszcze raz. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

*mukowiscydoza–choroba płuc. Z tą chorobą człowiek ma szanse przeżyć do ok. 30 lat, ponieważ ich płuca ”przestają działać” tzn. przestają funkcjonować (wypełniać swoją rolę).

Marita Maciej kl. VIII

BYLI W NASZYM WIEKU I POSZLI NA WOJNĘ

Co by było gdyby wojna wybuchła dzisiaj? Jakbyśmy zareagowali gdyby do naszego kraju przybyły wrogie wojska i zaczęliby rzucać granatami w nasze domy? Co byśmy zrobili gdyby wojna popatrzyłaby nam prosto w oczy? Czy zamknęlibyśmy je, a ona zrobiłaby z nami co by tylko chciała? Czy przejęlibyśmy się, przestraszyli, a mimo to stanęli do walki? Czy pobieglibyśmy po telefon i pochwalilibyśmy się relacją na Instagramie?

Dzisiejsza młodzież nie wie czym jest wojna, no bo niby skąd, miałaby to wiedzieć.
Nie musi opuszczać rodzinnego domu, rozstawać się z rodzicami i rodzeństwem i iść na front aby walczyć. Nie wie co to znaczy głód, strata, ryzyko i śmierć, a śmierć na wojnie jest na porządku dziennym. Tam nikt nikogo nie pyta co zrobił, a czego nie. Jesteś ich
wrogiem- zabijają i tyle.

Dorastamy w najlepszych warunkach jakie tylko możemy mieć. Nie doceniamy tego, a często krytykujemy. Przyjrzyjmy się, więc naszych rówieśnikom z czasów wojennych. Popatrzmy na Rudego, Alka i Zośkę, o których pisze Aleksander Kamiński w swojej książce pt.: „Kamienie na szaniec”. Mieli tyle samo lat co my i poszli na wojnę. Codziennie wstawali rano i nie wiedzieli czy dożyją nocy. Żyli w niewiedzy i w strachu, a mimo to nie pokazywali tego po sobie. Dla nich samych to nie było bohaterstwo, a obowiązek – pójść i walczyć. Opuścili, więc rodzinne domy nie wiedząc czy będzie dane im wrócić. Kochali ojczyznę. Chcieli żyć w polskim kraju – nie Hitlera. Czy my dzisiaj też byśmy tak postąpili? Może takie zachowania są naturalne. Może sytuacja zmusza nas do podejmowania różnych działań.

Kolejnym przykładem młodzieży walczącej nie będzie płeć męska lecz żeńska, która kojarzy się z delikatnością. Tak, dziewczyny też szły na wojnę. Krystyna Wańkowicz, córka Melchiora Wańkowicza, który dzisiaj jest uznawany za jednego z najwybitniejszych przedstawicieli polskiego reportażu, postanowiła zostać w kraju ojczystym, a mianowicie w Warszawie. Podczas, gdy jej ojciec i młodsza siostra Marta udali się na emigrację do Stanów Zjednoczonych ona dzielna i zawzięta by chronić ojczyznę postanowiła, że będzie walczyć w powstaniu warszawskim . Po kilku dniach zaciętej walki zginęła. Zginęła za Polskę. Czy my tak jak Krystyna umielibyśmy oddać życie? Proszę pomyślmy nad tym chwilę.

Dlatego apeluję, nie tylko do młodzieży, ale i do wszystkich ludzi, którzy myślą, że żyjemy w trudnych czasach. Którzy narzekają na to, że muszą chodzić do pracy, czy do szkoły lub na kolejki do lekarzy. Do tych, którzy wypowiadają żale z błahych powodów. Uwierzcie mi, oni chcieliby być na naszym miejscu. Przestańmy narzekać. Oni umarli za to, abyśmy mogli 11 listopada wywieszać biało czerwoną flagę. Za to, abyśmy mogli godnie śpiewać nasz hymn. Za to, abyśmy mogli być dumni z naszych rodaków. Nasza Polska nie umarła, bo to Oni poszli na wojnę. Proszę pamiętajmy i przekazujmy dalej.

Laura Majda kl. VIII

Nowa sala gimnastyczna rośnie na naszych oczach

Każdy z nas wie, że ruch to zdrowie. Jednak żeby ćwiczyć trzeba mieć warunki i miejsce.
Nasza szkoła ma małą salę gimnastyczną, więc zaczęto budować nową, większą i nowocześniejszą. Według projektu nowa sala będzie miała ponad 703 m2 i będzie podobna do hali sportowej w tyczyńskiej podstawówce. Oprócz dużej przestrzeni do uprawiania sportu, znajdą się tam szatnie wyposażone w prysznice i większy kantorek na sprzęt sportowy.2
Wszyscy uczniowie czekają podekscytowani na myśl o tak dużych zmianach, których spodziewają się w przyszłym roku szkolnym. Szkoda, że obecna ósma klasa tego nie doświadczy.
Prace zakończą się w przyszłym roku jesienią. Obecnie teren naszej szkoły stał się wielkim placem budowy. Związane są z tym utrudnienia. Trzeba bardzo uważać na pracujące maszyny, a podczas lekcji musimy zamykać okna, żeby odgłosy z budowy nie przeszkadzały nam w nauce. Bądźmy jednak wyrozumiali i szanujmy ciężko pracujących robotników, bo w końcu dzięki nim będziemy mieć piękne zaplecze sportowe.
Czy nowa sala gimnastyczna sprawi, że jeszcze chętniej będziemy chodzić na wf? Zapewne!

Weronika Wójcik kl. VI

Cwaniaczek

W ostatni weekend w biblioteczce domowej znalazłam „Dziennik Cwaniaczka”. Jest to książka, którą kupiłam razem z mamą jak tylko nauczyłam się czytać, czyli ponad pięć lat temu. Od tamtego czasu udało mi się zgromadzić 12 tomów, a w całej serii jest ich 13.
236310_ksiazka_papierowe_motyle_papierowe_kwiaty
„ Dziennik Cwaniaczka” to seria książek młodzieżowych odpowiadających o nastoletnim Gregu Heffley’u, który zmaga się że szkolnymi problemami zapisując je w dzienniku. Relacjonuje również wiele sytuacji z życia rodzinnego, z humorem przedstawiając swoje relacje z braćmi: Manny’m i Rodrick’iem.
Moim ulubionym tomem jest „Dziennik Cwaniaczka, droga przez mękę”. Opowiada o nieudanych wakacjach Grega i jego rodziny. Trafiają oni do starego hotelu, w którym muszą się zmierzyć z wieloma niedogodnościami, na przykład nie braniem prysznica lub „inwazją” mrówek. W drodze powrotnej trafiają na targ, na którym młodszy brat Grega – Manny, wygrywa wymażone zwierzątko – świnkę. Ta i wiele innych przygód rodziny Heffley’ów sprawiły, że już od pierwszych przeczytanych stron zostałam ich wielką fanką.
Z czystym sercem polecam wam tą serię, na pewno nie raz na waszej twarzy pojawi się uśmiech.
Dobrej Zabawy!
Natasza Załoga klasa 6

 

Rewelacyjny wynik sprawdzianu ósmoklasisty

IMG_20190415_083916Sprawdzian ósmoklasisty – najważniejsza klasówka w szkole podstawowej spędzał w tym roku sen z powiek nie tylko uczniom, ale również nauczycielom w naszej szkole.  Ponieważ odbywał się po raz pierwszy nikt tak naprawdę do końca nie wiedział jak będzie wyglądał, a jego wynik z pewnością będzie decydował o przyjęciu do wymarzonej szkoły.

Wynik, jaki osiągnęli nasi uczniowie przerósł jednak nawet nasze oczekiwania – był, bo prostu fantastyczny.

Z j. polskiego uczniowie zdobyli średnio 70% punktów możliwych do zdobycia co jest wynikiem lepszym od średniej w województwie o około 10% uzyskując w 9-cio stopniowej skali staninowej poziom 7 (wynik wysoki)

Jeszcze lepszy wynik, bo o około  40% wyższy niż w województwie i 8 stanin (wynik bardzo wysoki) uzyskali uczniowie z j. angielskiego. Tu aż połowa uczniów zdobyła 90% lub więcej możliwych do zdobycia punktów ( 4 osoby uzyskały wynik od 97% do 100%)

Rewelacyjnie wypadła również matematyka, której najbardziej chyba wszyscy się obawiali. Przy średniej w województwie 46%, nasi uczniowie uzyskali 65%, co w skali staninowej również określa się jako poziom 8 – bardzo wysoki.

Ten rewelacyjny wynik uczniowie osiągnęli oczywiście dzięki swojej pracy, ale również dzięki pracy wszystkich nauczycieli uczących ich od „zerówki” , którzy krok po kroku budowali fundamenty na których można było oprzeć cały dorobek tych lat i za co im serdecznie dziękuję.

Wacław Warda – dyrektor szkoły

 Wyniki innych szkół w naszym  województwie

 

 
 

 

 

 

 

 

 

Nasze filmy – „Narodziny gwiazdy”, kolejne muzyczne love story?

 
Jakiś czas temu wybrałam się do kina na film ,,Narodziny gwiazdy”, który został nakręcony przez Bradleya Coopera. Miał on swoją premierę pół roku temu i od tamtego czasu stał się hitem. Na pierwszy rzut oka może wydawać się kolejnym pospolitym filmem z oklepaną fabułą. Jednym z przewodnich wątków, jest kariera od bycia nikim w muzycznym świecie, aż do zostania topową celebrytką. Mówi się jednak, żeby nie oceniać książki po okładce, a w tym przypadku może lepiej – filmu po plakacie, dlatego stwierdziłam, że może jednak warto najpierw go oglądnąć, a dopiero później oceniać.
Na samym początku poznajemy Jacksona Maine’a (Bradley Cooper) – gwiazdę muzyki country. Można powiedzieć, że jest wrakiem człowieka – traci słuch, jest uzależniony od alkoholu, narkotyków i leków, a w dodatku uwikłany jest w trudne relacje z rodziną oraz  nieciekawe wspomnienia z dzieciństwa. Drugą osobą , którą poznajemy jest Ally (Lady Gaga) – zwykła dziewczyna pracująca jako kelnerka, a wieczorami dorabiającafilm śpiewając w klubie. Ma ogromny talent, który przypadkowo odkrywa właśnie on. Dzięki przypadkowemu spotkaniu obydwoje dostają szansę na odmianę losu. Jackson pomaga Ally w dojściu na szczyt, a z kolei dziewczyna próbuje pomóc mu z jego problemami. Obserwujemy, że budzi się pomiędzy nimi niezwykłe uczucie. Film ukazuje nie tylko jasną i ciemną stronę przemysłu rozrywkowego, ale także trud włożony przez dwójkę artystów w zbudowanie stabilnego związku. W szczególności, gdy jedno swój szczyt kariery ma już za sobą, a drugie dopiero zyskuje popularność.
Cooper postanowił nie tylko wyreżyserować film, ale także zagrać w nim jedną z głównych postaci, a do drugiej roli wybrał Lady Gagę. Te decyzje okazały się strzałem w dziesiątkę. Para z pierwszego planu gra tutaj doskonale. Świetnie prezentują się śpiewając na scenie, a także w bezpośrednich rozmowach, zyskując przy tym uznanie odbiorców. Widoczna jest chemia między bohaterami, która dodaje autentyczności i emocjonalności poszczególnym scenom. Mimo tego, że fabuła może wydawać się momentami przewidywalna, a czasem nawet nużąca, zdecydowanym ożywieniem jest końcówka, która stanowi dopełnienie filmu, a także daje wiele do myślenia. 
Ważna jest tutaj także ścieżka dźwiękowa, która w filmie o tematyce muzycznej powinna być dobrze dobrana. Moim zdaniem akurat na muzykę nie można powiedzieć w tym przypadku złego słowa. Pierwszorzędną pracę wykonali dźwiękowcy – podczas scen koncertowych ma się uczucie, że stoi się na estradzie i wręcz bije od nich realizmem. Mimo tego, że Cooper nie miał do tej pory styczności z branżą muzyczną, postanowił wykonać osobiście wszystkie partie wokalne swojego bohatera. Trzeba przyznać, że wyszło mu to znakomicie. O swoim cudownym głosie przypomniała nam także Lady Gaga. Jej występy wzbudzają wiele emocji i przede wszystkim podziwu. Szczególnie chwytającymi za serce utworami są ,,Shallow”, czy ,,I’ll Never Love Again”, z którymi świetnie poradziła sobie artystka. 
Idąc do kina na ten film nastawiałam się bardziej na kolejne muzyczne love story, które niewiele wniesie do mojego życia. I na początku tak to właśnie wyglądało – wszytko układało się dobrze i cieszyłam się szczęściem bohaterów. Później wszystko zaczęło się komplikować, a prawdziwym zaskoczeniem była dla mnie końcówka, która w przeciwieństwie do całego filmu nie była dla mnie ani trochę do przewidzenia. Film ogląda się przyjemnie i momentami z entuzjazmem. Pokazuje prawdziwe oblicze branży muzycznej i na prawdę skłania do myślenia.

Kinga Rochecka kl. VIII

[Rozmiar: 43340 bajtów] BIP
RODO
Ubezpieczenie uczniów od następstw nieszczęśliwych wypadków.
Polisa PZU NNW Edukacja
Nr 1053543514
Zgłoszenie szkody telefon: 801 102 102 lub 22 566 5555

Dziennik elektroniczny

Wywiadówki

Terminy spotkań z rodzicami w roku szkolnym 2023-2024
(uwaga – wszystkie spotkania zaczynamy o godzinie 16.30)

19 września 2023
22 listopad 2023
14 luty 2024
08 maj 2024

 

Dni wolne

Decyzją dyrektora szkoły wprowadza się dodatkowe dni wolne od zajęć lekcyjnych (poza świętami i dniami ustawowo wolnymi od zajęć):

30 październik  2023
31 październik  2013
02 maj  2024
29 maja  2024  Dzień Sportu Szkolnego
31 maja 2024

Czas trwania lekcji

1   8.00   8.45
2   8.50   9.35
3   9.45   10.30
4   10.40 11.25
5   11.55 12.40
6   12.50 13.35
7   13.45 14.30
8   14.40 15,25
9   15,30 16.15

Archiwa